O autorze
Socjolog, przedsiębiorca, inwestor, publicysta, komentator rynku mediów i aktualnych kwestii społecznych.

Prezes domu mediowego OMD, a także jeden z założycieli SMG/KRC Poland (dziś Millward Brawn), największej w Polsce agencji badań rynkowych.

Otrzymał liczne nagrody i wyróżnienia rynku reklamy między innymi "Lidera 10-lecia rynku reklamy" przyznany przez miesięcznik Businessman. Juror w międzynarodowych konkursach reklamowych: Goldendrum 2005 w Portoroż i Dubai Lynx 2008. Laureat 5 wyróżnień i nagrody głównej Złotego Lwa w Międzynarodowym Konkursie Reklamowym w Cannes.

Prowadzi fundację pomocy dzieciom Kółko Graniaste.

Jakub Bierzyński ukończył Uniwersytet Warszawski, Wydział Socjologii. Pracował jako asystent nauczając statystyki, metodologii badań społecznych, analiz komputerowych i metod badań rynkowych (1990 - 1992). Stypendysta Fullbrighta na Univesity of California Berkeley.

Z terrorem jej do twarzy

Beata Szydło zmienia linię polityczną swego rządu. Do tej pory obowiązujące „przez 8 lat Polki i Polacy……” najwyraźniej zużyło się. Tym razem wszystkiemu winny nie jest już Tusk. W każdym razie nie wyłącznie. Teraz wszystkiemu winni są uchodźcy i Europa padająca na kolana.

Igor Stachowiak „spadł z krzesła” na komisariacie – winni są uchodźcy. Minister obrony „uzdrawia” polską armię przy pomocy okrętów podwodnych wyposażonych w samoloty ze wsparciem 1000 fantomowych dronów i kto jest temu winny? Uchodźcy. Po prostu - uchodźcy są dobrzy na wszystko. Propagandowy łom otwierający wszystkie polskie głowy.
Propaganda ta gra na polskiej ksenofobii, kompleksach, marzeniu o poczuciu wyższości. Bardzo przykre, że pada na podatny grunt. Ponad 70% Polaków nie chce przyjmowania ofiar wojen i głodu. Na nic apele kościoła o przestrzeganie chrześcijańskich wartości. Suweren je całkowicie ignoruje. I te wołania i te wartości.

Propaganda podsuwa ludziom łatwe i fałszywe obrazy, mające budzić najwyższe emocje. Mechanizm jest prosty jak kij - im większe emocje, tym skuteczniejsza propaganda. Strach, poczucie zagrożenia, przekonanie o wszechobecności zła, bezsilność, to fantastyczna propagandowa mikstura. Wokół tematu imigrantów tworzone są wielkie, nieprawdziwe mity.

Mit numer jeden – terroryści przenikają do Europy i detonują tu bomby. Autorami większości aktów terroru są obywatele krajów zachodniej Europy – Francuzi, Belgowie, Brytyjczycy. Uchodźcy nie są potrzebni do ataków terrorystycznych. Propaganda skutecznie miesza skutek i przyczynę. To terroryzm właśnie wywołał falę uchodźców nie odwrotnie. Ci ludzie uciekają przed wojną, głodem i terrorem ISIS.

Mit numer 2 – to nie jest nasz problem, to problem zachodu. Fala migracji wywołana jest przez permanentne wojny domowe. W Syrii, Iraku, Libii, trwają długotrwałe wojny domowe skutkujące upadkiem tych państw. Podstawowa infrastruktura publiczna nie działa. Nie ma opieki zdrowotnej, szkoły są zamknięte, domy bombardowane, obywatele nie mogą liczyć na ochronę państwa, bo to przestało praktycznie funkcjonować.

Wiele frakcji zwalcza się nawzajem w wojnie domowej bez perspektywy na pokój czy zwycięstwo jakiejkolwiek strony. Przyczyną katastrofy humanitarnej na Bliskim Wschodzie była decyzja prezydenta Busha o ataku USA na Irak i rozpoczęcia II wojny w Zatoce. Polska była amerykańskim koalicjantem w tej wojnie. Nasi żołnierze brali w niej czynny udział. Ostateczny cios reżimowi Muammara Kadafiego, i co za tym idzie upadek państwa Libijskiego, zadany został przez lotnictwo NATO. Przypomnę, Polska jest członkiem sojuszu i jak wszystkie kraje do niego należące, jest współodpowiedzialna za podjęcie tej decyzji.

Rozmiar szkód, zniszczenia i liczba ofiar spowodowane atakami terrorystycznymi w Europie to margines w porównaniu do katastrofalnych konsekwencji naszych, Europejczyków, nieprzemyślanych działań. Jeśli ktoś komuś coś „wyeksportował” to raczej my Europejczycy i Amerykanie wyeksportowaliśmy wojnę muzułmanom żyjącym na Bliskim Wschodzie, niż oni nam terroryzm. Polska jest tak samo, jeśli nie bardziej niż nasi europejscy sojusznicy z NATO, odpowiedzialna za kryzys humanitarny w krajach arabskich dotkniętych wojną. Przypomnę, to my tę wojnę bezwarunkowo poparliśmy, występując wbrew Niemcom i Francuzom, którzy byli tej interwencji przeciwni. Twierdzenie, że Polska nie miała z tym nic wspólnego, jest dowodem na bardzo krótką pamięć.

Mit numer 3 – Muzułmanie przenoszą tu swoje wartości, które zagrażają Europie i naszemu stylowi życia. Nie chcę z tym poglądem dyskutować bo poczucie zagrożenia wartościami to bardzo subiektywna materia. Jedni czują się zagrożeni, inni nie. Jedno jest pewne – eksport naszych wartości na Bliski Wschód skutkował setkami tysięcy zabitych. Odbył się na ogromną skalę i nikogo nie pytaliśmy o zdanie. To przecież my – chrześcijanie - na lotniczych bombach „eksportowaliśmy” demokrację do Iraku, Syrii i Libii. Sądząc po liczbie ofiar eksport naszych wartości był tysiące razy bardziej „intensywny” niż odwrotnie.

Mit numer 4 – uchodźcy tworzą niebezpieczne getta, enklawy rządzone według prawa szariatu, będące de facto poza granicami interwencji państwa. To czysty propagandowy wymysł. Nigdzie w Europie takich enklaw nie ma. Za każdym razem gdy wyobraźnia lokalnego polityka poniesie, ambasador państwa, o którym mowa skrupulatnie dementuje podobne wizje. Nie zasymilowani imigranci są problemem w wielu krajach Europy. Dzieje się tak najczęściej za sprawą złej polityki. Imigranci osiedlani są w gettach i trzymani na zasiłkach, latami. Efekt nie trudno sobie wyobrazić: depresje, narkotyki, alkohol i przemoc. Tam gdzie realizowana jest aktywna i przemyślana polityka asymilacji imigrantów: w Kanadzie, USA lub Australii, te problemy występują w zdecydowanie mniejszym stopniu.

Mit numer 5 – Angela Merkel zaprosiła imigrantów do Europy. Nie prawda - oni już tu byli. Polityka realokacji, która napawa naszych rodaków takim lękiem, nie dotyczy nowych uchodźców lecz tych, którzy już w Europie są. Polityka otwartych drzwi pewnie zachęciła kolejnych do podróży, ale znowu mamy tu pomylenie przyczyny i skutku.

Mit numer 6 – Europa jest zagrożona terroryzmem jak nigdy. Stoimy na krawędzi katastrofy. To propagandowy obrazek. Media, szczególnie media społecznościowe żywią się sensacją. Podobnie jak terroryzm. Synergia współczesnych mediów z terroryzmem jest bezprecedensowa. Dlatego też stosunkowo niewielka aktywność terrorystów przekłada się na ich niespotykany sukces. Stosunkowo niewiele aktów terroru o stosunkowo ograniczonym zasięgu rażenia spowodowało bezprecedensowy powszechny i paraliżujący strach, a o to przecież chodzi terrorystom. Skutkiem tego lęku ma być eskalacja napięcia w Europie, konflikty w antyterrorystycznej koalicji, kryzys migracyjny, w marzeniach terrorystów - rozpad UE, brzmi znajomo?

Beata Szydło ze swoją ekipą fantastycznie realizuje scenariusz napisany przez autorów terroru. Powinna od nich dostać medal. A prawda jest taka, że aktywność terrorystyczna w Europie ma bardzo ograniczony charakter. Daleko jej, przy liczbie ataków nie przekraczających 250 rocznie, do rekordów z lat 80 tych –ponad tysiąc pod koniec dekady lub 90-tych, gdzie liczba zamachów dochodziła do 750 rocznie. Fakty są jednoznaczne, Europa jest stosunkowo bezpieczna biorąc pod uwagę jej burzliwą historię.

Mit numer 7 – ataki terrorystyczne w Europie są dziełem religijnych fanatyków z ISIS. To nieprawda. W całej liczbie 200 – 250 ataków terrorystycznych w Europie popełnianych co roku liczba tych przeprowadzonych przez ISIS nie przekracza 10. Przytoczony powyżej liczby dobrze ilustrują sukces tej organizacji. Fanatycy dysponując bardzo ograniczonymi środkami osiągają fantastyczny propagandowy efekt zastraszania Europejskiej opinii publicznej. Polacy wydają się nie tylko terroryzowani przez doniesienia medialne, obrazy ofiar i krwi na ulicach, jesteśmy dodatkowo terroryzowani przez własny rząd. Beata Szydło ramię w ramię z nimi realizuje terrorystyczny scenariusz siejąc lęk przed uchodźcą, obcym, innej wiary.

Mit numer 8 – Europa musi się bronić przed falą uchodźców stawiając mury. To nic nie da. Prawda na temat migracji jest taka, że to dopiero początek. Procesy demograficzne są nieubłagane. Liczebność społeczeństw Bliskiego Wschodu rośnie w ogromnym tempie. Rejon zamieszkuje 420 milionów ludzi o najwyższym przyroście demograficznym na świecie. Egipt w ciągu ostatnich 50 lat zwiększył populacje pięciokrotnie do 82 milionów ludzi. Krótko mówiąc, mamy do czynienia z eksplozją demograficzną. Eksplozją, która ma się nijak do ograniczonych zasobów tych krajów. Gwałtowny przyrost ludności i ograniczenie zasobów to gotowy przepis na nędzę, konflikty, w konsekwencji upadek państw, wojny i migrację. Migrację nie tylko za chlebem, ale przede wszystkim od głodu, wojny, cierpienia, śmierci i beznadziei.

Kolejny, 9 mit o uchodźcach jest taki, że emigrują oni do Europy w poszukiwaniu lepszego życia. Owszem, są także tacy, ale zdecydowana większość ucieka by chronić życie, własne i swoich dzieci. Proces ten będzie narastał i jest nie do powstrzymania za pomocą murów i zasieków. Jedynym skutecznym środkiem powstrzymującym migracje jest zwalczanie jej przyczyn nie objawów. Potrzebna jest zmiana Europejskiej Polityki Rolnej. To dotowanie żywności produkowanej w Europie powoduje, że rolnicze gospodarki krajów Afryki są niekonkurencyjne. Stąd nędza ich mieszkańców. Wiadomo, że wzrost gospodarczy, edukacja i dobrobyt, to jedyne skuteczne długofalowo środki ograniczenia przyrostu demograficznego.

To z kolei sprzyja wzrostowi gospodarczemu w sprzężeniu zwrotnym. Jedyną skuteczną metodą ograniczenia migracji jest długofalowa polityka mająca na celu stabilizację polityczną, wzrost gospodarczy i masowy program edukacyjny w krajach Afryki. No tak, ale stawianie murów jest szybsze, tańsze a zasieki lepiej wyglądają w telewizji. Trudno będzie przekonać rodaków, że powinni zrezygnować ze środków strukturalnych w kolejnym budżecie UE na rzecz swoich muzułmańskich i czarnych braci z Afryki. Już to widzę.

I ostatni 10 mit – mit, który padł z ust Beaty Szydło – bezpieczeństwo nie ma ceny. Otóż ma i to wysoką. Fundusze strukturalne UE w ostatniej perspektywie budżetowej to 82,5 miliarda euro. To wartość europejskiej solidarności krajów płatników wobec krajów gorzej rozwiniętych, takich jak nasza ojczyzna. Solidarność jest z definicji relacją wzajemną. Jednostronna solidarność to oksymoron. Trzeba to sobie powiedzieć szczerze – czy niemiecki, włoski podatnik będzie skłonny do solidarności z Polakami jeśli my dzisiaj lekceważymy problemy? Każda polityka ma swoją cenę. Polityka antyemigracyjnej histerii ma cenę bardzo wysoką. Nie przyjęcie jednego uchodźcy będzie Polskę kosztować 1,2 miliona Euro w utraconych funduszach europejskiej solidarności. To blisko 5 milionów złotych za głowę.

Kolejny 11 mit głosi, że zaleje nas fala uchodźców. Nie zaleje. Mowa jest o 7 tys. ludzi. To w skali migracji do Polski kropla w morzu. Samych Czeczenów przyjęliśmy 50 tysięcy. Liczbę Ukraińców mieszkających w Polsce szacuje się na 1,3 miliona.
Wszystko wskazuje na to, że pragmatyczni Czesi policzyli sobie koszty antyemigracyjnej polityki i doszli do wniosku, że ona im się po prostu nie opłaca. Czesi są równie wielkimi ksenofobami co nasi rodacy. 67% z nich uważa że lepsze jest społeczeństwo jednolite narodowościowo, religijnie i kulturowo, a 65% nie zaakceptowałoby Muzułmanina jako obywatela swego kraju (PEW Research Region and Politics 2017). Odpowiednie liczby dla Polski wynoszą tymczasem 57% i 40% a mimo to Czesi są skłonni zaakceptować politykę realokacji uchodźców. Dlaczego? Dlatego, że przeciwnie do Beaty Szydło wiedzą, że antyemigracyjna polityka im się po prostu nie opłaca.

Czechom się nie opłaca, prawdopodobnie Polakom też nie, ale z pewnością opłaca się Beacie Szydło. Wzbudzanie lęku, przerażenia, niechęci do obcych jest najprostszym, najtańszym sposobem na konsolidację wyborców wokół paru prostych i jednoznacznych haseł i silnej władzy. To socjotechnika stosowana przez autorytarne rządy od wieków, na całym świecie. Wskazanie wroga, jest najważniejszym elementem tej socjotechniki. Dlatego Beacie Szydło z terrorem po drodze. Dlatego będzie używała tej kłamliwej antyuchodźczej retoryki, bo wbrew interesom większości Polaków, jej akurat to się politycznie opłaca. Beacie Szydło z terrorem jest do twarzy.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...